Croda Rossa di Sesto (Rotwand, 2965) – ferrata Rotwandsteig


Jestem na Croda Rossa di Sesto (2965). Wszedłem ferratą Zondonella, trudniejszym głównym wariantem. Trochę ludzi na szczycie. Podziwiam widok:

W czasie I Wojny Światowej były tutaj jakieś stanowiska wojskowe. Widać pozostałości, wykute w skale okna czy schrony. Chyba dobre miejsce obserwacyjne bo widać jak na dłoni całą dolinę.

Początkowo miałem w planie zejść drugim wariantem ferraty Zondonella. Lecz po namyśle stwierdziłem, że byłem już w dolinie Val Popera. Wrócę sobie naokoło, schodząc ze szczytu ferratą Rotwandsteig.

Ferrata to chyba za dużo powiedziane. Jest kilka ubezpieczonych odcinków lecz całość jest łatwa. Pierwszy odcinek ubezpieczony łańcuchami, trochę stromo ale bez technicznych trudności.

Dalej ścieżką. Oczywiście przegapiłem skręt i poszedłem w kierunku kotła i Alpinesteig. Widoki piękne. Na mapie jest zaznaczona ścieżka. Ale aby dojść do ścieżki biegnącej na Alpinisteig i przełęcz Sentinella trzeba zrobić długi, łukowaty trawers. Stromym zboczem. Nie jest to łatwe z uwagi na zalegający śnieg. Przede mną szło dwóch ludzi i obserwowałem z daleka jak sobie radzą. Oooo bardzo ostrożnie i bardzo wolno pokonywali śnieg. Nawet nie wiem czy dali radę bo zawróciłem. Hmmm, może gdyby tam nie było śniegu to było by łatwiej. Pewnie ścieżka w piargach.

Odnalazłem właściwą drogę i schodzę dalej. Ubezpieczony odcinek i dochodzę do miejsca skąd rozciąga się piękny widok.

A szersza panorama wygląda tak:

Dalej w dół. Bez trudności choć są odcinki ubezpieczone. Dochodzimy do miejsca gdzie szlak się rozgałęzia. Można pójść na wprost albo odbić na prawo do Burgstall. Ja idę do Burgstall. Trzeba się przecisnąć przez wąską szczelinę.

Schodzimy szerokim żlebem. Nie jest trudno, trochę stromo, do tego piargi. Jest poręczówka. Oczywiście gdzieś przegapiłem rozgałęzienie szlaku od Burgstall. Chciałem pójść od razu w stronę przełęczy Montecroce Comelico szlakiem 15B. Z rozpędu zszedłem 100 metrów niżej i zawróciłem na wschód szlakiem 15.

Wygodną ścieżką lekko w górę do miejsca gdzie łączy się szlak 15 i 15B. Ładny widok z tego miejsca

Ścieżka biegnie dalej trawersem wzdłuż masywu. A następnie w dół szlakiem do przełeczy Montecroce. Do samej przełęczy się nie dochodzi. Odbijamy w kierunku Lago Orso. Niby staw ale o tej porze roku zarośnięty trawą. Następnie wspinaczka na Plan Biscia, trochę w lesie, trochę łąką. Stąd znów otwiera się widok na masyw Popera. Dalej w dół do schroniska Lunelli, dość stromo, krętą trawiastą ścieżką. Koniec trasy. Pętla się zamknęła.

6.08.2014