Dookoła Tofana di Rozes


Zjechałem z przełęczy Valparola na przełęcz Falzarego. Ruszam na pętlę wokoło Tofana di Rozes. Pierwszy odcinek to podejście na przełęcz Travenanzes (2507). Szeroka wygodna ścieżka, czasem zygzakiem. Po drodze jest wejście do sztolni Lagazuoi, można nią wejść na szczyt o ten samej nazwie (na Lagazuoi można też wjechać kolejką z Passo Falzarego).

Z przełęczy Travenanzes odcinek nieco w dół aż do przełęczy Bos. Widoki już są piękne! W kierunku zachodnim wspaniale się prezentuje poszarpana grań Lagazuoi. Na wschód Tafana robi wrażenie. Od przełęczy Bos zaczyna się pętla wokoło Tofana di Rozes. Można pójść na wschód lub na północ. Idę na północ.

Cały czas lekko w dół. Podziwiam wspaniałe widoki

Dochodzę do skrótu wiodącego do schroniska Giussani. Na mapie kropki i krzyżyki czyli ferrata. Zaczyna się od wejścia pionową ścianą po stopniach wbitych w skałę. Jakoś tak dziwnie, bokiem wbity pręt. Coś jak drabina bez jedenej poręczy. Wyżej chyba też cały czas te bolce. A ściana potężna! Nie wziąłem uprzeży. Oceniłem, że niebezpieczne więc odpuszczam. Idę na około, dalej na północ. I w sumie dobrze bo znowu piękne widoki. Tuż obok ferraty jest wodospad. Ścieżka biegnie blisko i trochę trzeba się zmoczyć. Dalej tuż pod ścianą, tak jak w Ordesie na faja.

Dochodzę do zakrętu o 180 stopni. Zaczyna się żmudne podejście. Początkowo stromo, nie odpuszcza aż do małej przełączki. Dalej lekko w dół, trawers i druga przełączka. Super widoki. Dalej w górę wśród porozrzucanych skał i głazów a wokoło dwie tofany. Cudo po prostu!

I tak aż do schroniska Giussani. Piękny odcinek!

Jestem w najwyższym punkcie mojej dzisiejszej trasy – 2580m. Ruszam w dół. Zejście nie jest takie widowiskowe jak wejście od drugiej strony. Do mety bardzo daleko. Szlakiem 403 i 404, ścieżką wzdłuż Tofana di Rozes. Są też odcinki w górę. W oddali widać różne grupy sklane. Kuszące!I tak powoli w stronę przełęczy Falzarego….

20.07.2013