Ferrata Dibona


Po przejściu ferraty Marino Bianchi poszedłem sobie na ferratę Dibona.

Ferrata nie jest trudna. Jest natomiast bardzo długa. Właściwie to trasa jest długa bo odcinków ubezpieczonych jest tylko kilka. Największą atrakcją jest z pewnością wiszący mostek o długości 27 metrów, na początku ferraty.

Po przejściu mostka trasa biegnie granią. Można wejść na szczyt Cristallino de Ampezzo (3008). Trasa schodzi na przełęcz Forcella Grande. To najbardziej wymagający odcinek ferraty. Są ubezpieczenia. Z Forcella Grande może zejść z grani. Ferrata biegnie dalej granią, półkami. Mijamy pozostałości umocnień wojskowych z I wojny. Wchodzimy na szczyt Cresta Bianca (2932) i znów w dół na przełęcz Forcella Padeon (2760). Znajduje się tutaj schron. Z przełęczy nie można zejść. Trzeba podążać dalej do następnej przełęczy Forcella Alta (2687). Zaczynamy schodzić szerokim żlebem, po piargach. Jest dość stromo. Dochodzimy do rozwidlenia szlaku. Można iść dalej, ostatnim odcinkiem ferraty. Lub schodzić. Już byłem zmęczony a do tego późna pora więc schodzę dalej.

Droga powrotna do parkingu jest niestety długa. Do tego oczywiście zmyliłem trasę. Generalnie trzeba się kierować do górnej stacji kolejki. A później schodzić na parking czyli dolnej stacji kolejki.

7.08.2014