Rohackie Stawy – Banikov


5 dni po moim pierwszym w życiu maratonie pojechałem w Tatry. Wraz ze mną dwóch Francuzów czystej krwi, mieszkających we Wrocławiu, Eric i Roman. Naszym celem były sławne Rohacze. Wyjechaliśmy w piątek popołudniu, planując pierwszy nocleg blisko granicy. W sobotę chcieliśmy dojść do schroniska Ziarska Chata a w niedzielę przejść przez Rohacze.

Zverovka (1025) – Tatliakovo Pleso (1320) – Rohackie Stawy (1563-1718)

Dojechaliśmy na parking do Zverovki (1025), spakowaliśmy plecaki i ruszamy! Pierwszy odcinek do stawu Tatliakovo Pleso (Czarna Młaka, 1320) nie jest zbyt ciekawy. Idziemy cały czas asfaltem, jednostajnym, nieznacznym podejściem. Tutaj znajduje się węzeł szlaków a także budynek (schronisko to chyba nie jest) gdzie można kupić piwo i jedzonko. Kończy się asfalt, dalej ścieżka z dwoma szlakami niebieskim i zielonym. My będziemy trzymać się zielonego. Drogowskaz pokazuje, że do celu, czyli Ziarskiej Chaty 5.30h. Ścieżka się wznosi. Im wyżej tym łagodniej. W dole widać Tatliakovo Pleso. W górze pasmo Rohacze.

Dochodzimy na rozdroże u wylotu Smutnej Doliny (1522). Niebieski szlak zmierza na przełęcz Smutne Sedlo, niebieski którym zdążamy nad Rohackie Stawy. Stawy są cztery. Wkrótce dochodzimy do pierwszego, najniżej położonego i największego: Veľké Roháčske Pleso zwany też Dolné Roháčske Pleso (Niżni Staw Rohacki, 1563). Odcinek podejścia wyraźną ścieżką wśród kosodrzewiny i jesteśmy przy drugim stawie – Mały Rohacki Staw (Druhé Roháčske Pleso). Kawałeczek wyżej leży Pośredni Rohacki Staw (Tretie Roháčske Pleso). Kolejny odcinek podejścia i dochodzimy do czwartego stawu nazywanego Wyżni (Zadni) Staw Rohacki (Štvrté Roháčske Pleso, Horné Roháčske Pleso, 1718). Weekend, więc trochę ludzi się tutaj kręci.

Horné Roháčske Pleso (1718) – Banikove Sedlo (2040) – Banikov (2178) – Ziarska Chata (1283)

Od stawu kawałek podejścia i ścieżka biegnie w dół, dość spory odcinek. Mijamy rozwidlenie szlaków (Pod Trzema Kopami, 1589). Ścieżka dalej opada. W końcu rozpoczynamy podejście na przełęcz Banikove Sedlo (Przełęcz Banówka, 2040). Początkowo ścieżka wśród kosodrzewiny, następnie wśród piargów i kamieni. W końcówce bardziej stromo, zygzakami w górę. Na przełęczy strasznie wieje.

Idziemy dalej, na szczyt Banikov (Banówka, 2178). Nie ma problemów podczas podejścia. Banikov jest najwyższym szczytem w głównej grani Tatr Zachodnich. Widok jest rozległy. Na wschód pięknie widać grań Rohaczy i Wielki Baraniec.

Nacieszyliśmy oczy widokami i idziemy dalej. Najpierw na Janovecki Prislop (2142), z którego widok jest równie piękny a zdecydowanie mniej wiało. Podziwiamy głównie Rohacze.

Dalej odcinek granią do przełęczy i zaczynamy schodzić do schroniska Ziarska Chata. Zejście jest dość długie i monotonne. Nie mieliśmy rezerwacji. Wysłaliśmy Erica by załatwił nocleg, z zaleceniem by mówił po francusku, hehe. Spoko, dał redę, bez problemu. Pani w „recepcji” coś usiłowała mówić do nas po angielsku, poprosiła o dowody, gdy zobaczyła, że dwóch Francuzów i Polak, odetchnęła i dalsza konwersacji przebiegała już w naszym języku. Schronisko całkiem fajne, spaliśmy na poddaszu w boksach. Wieczorem oczywiście degustowaliśmy miejscowe dania i piwo!

 

17.09.2011