Rohackie Stawy i Wodospad


Start w Zverovce na parkingu przy stacji narciarskiej. Płatny. Swego czasu przeszedłem grań Rohaczy. Rohackie stawy też przy okazji zobaczyłem. Dziś wycieczka dołem, w przeciwnym kierunku, od Rohackiego wodospadu przez Rohackie stawy zaczynając od najwyżej położonego. Pogoda taka sobie. Podobno ma się nieco rozpogodzić. Ruszam. Kawałeczek przez las, łącznikiem do czerwonego szlaku Rohacką Doliną. Asfalt. Długi odcinek do rozdroża na Adamculi. W górze szczyty lekko przyprószone śniegiem. Dokładnie nie wiem co widać. Chyba Spaloną Kopę i Salatyński Wierch.

Od rozdroża dalej asfalt. Lekko w dół. Koniec drogi, zaczyna się ścieżka w lesie, kamienista. W górę niezbyt forsownie. W drzewach majaczy potok. Nawet wodospad lecz chyba to nie jest Rohacki Vodopad? Na pewno nie, nie ma dojścia. Wyżej jest drogowskaz. By zobaczyć wodospad trzeba nieco odbić ze szlaku. Ze 200 metrów i oczom ukazuje się Rohacki Wodospad. Całkiem fajny i wysoki.

Rohacki Wodospad

Rohacki Wodospad

Wracam na szlak. Bardziej strome niż dotychczas podejście i wychodzimy z lasu. Otwierają się widoki.

Widok z rozdroża pod Rohackimi Plesami

Widok z rozdroża pod Rohackimi Plesami

Widać stąd jak wysoko trzeba się wdrapać by dojść do stawów. No nic, powoli w górę.

W końcu jest Wyżny Rohacki Staw. Widać także Wołowiec.

Wyżny Rohacki Staw

Wyżny Rohacki Staw

Panorama 360 z nad Wyżnego Stawu

Dalej jest już tylko w dół. Najpierw zejście do Pośredniego Stawu

Pośredni Rohacki Staw, Rakoń i Wołowiec

Pośredni Rohacki Staw, Rakoń i Wołowiec

Niżej widać już także Ostry Rohacz.

Panorama 360 z nad Pośredniego Stawu

Tuż za Pośrednim stawem znajduje się Mały Rohacki Staw. Stąd widać także Rohacza Płaczliwego

Mały Rohacki Staw, Ostry Rohac i Płaczliwy Rohacz

Mały Rohacki Staw, Ostry Rohac i Płaczliwy Rohacz

Panorama 360 z Małego Stawu

Szlak biegnie dalej w dół do Wielkiego Stawu

Tak wyglądają Rohackie Stawy z Wołowca:

Rohackie Stawy z Wołowca (18.09.20111)

Rohackie Stawy z Wołowca (18.09.20111)

Rohacki wodospad i Rohackie Stawu to była dopiero połowa planu na dziś. Pogoda się poprawiła więc ruszam na Rakonia i Grzesia. Najpierw trzeba niestety zejść dojść nisko aż do Tatliakowej Chaty.

Mapka i profil Trasy:

 

23.09.2016