Sokolik Duży, Krzyżna Góra


Pogoda zapowiadała się dobrze więc pojechałem w Góry Sokole czyli Sokoliki. Zaparkowałem na Karpnickiej Przełęczy. Pusto. Pierwszy odcinek do Szwajcarki. Szeroki trakt, fragmentami oblodzony. Od schroniska lekko w górę do Husyckich Skał. Oj bardzo ślisko! Śniegu nie zawieje. Za to lód. No dobrze myślę sobie to teraz na Krzyżną Górę. Znowu ślisko. Końcowy odcinek na szczyt po kamiennych schodach. Nie dałem rady wejść. Za ślisko, lód. Nie chciałem ryzykować, było niebezpiecznie. No nic, schodzę do Husyckich Skał. Dalej dość stromo w dół, dużo lodu. Czerwonym szlakiem. Ku mojemu zdziwieniu śnieg praktycznie się skończył. Gdzieniegdzie tylko płaty. Wśród drzew różne skałki. Kilku wspinaczy. Hmm, ciekawie czy dane mi będzie się tutaj kiedyś wspinać?….No nic, póki co badam teren. Szlak prowadzi pod Sokolik Duży. Na szczyt prowadzą kręta metalowa drabina – a właściwie schody. Początek, po kamiennych schodach,bardzo oblodzony. Dalej bez problemu. Sokolik duży zdobyty. Strasznie wieje. Widok taki sobie. W oddali Karkonosze, w śniegu. Widać Śnieżkę jak na dłoni. Trochę sobie popatrzyłem i powolutku tą samą drogą na Przełęcz Karpnicką. W sumie wyszło 5.86km, +377, – 374m

 

Panorama 360 z Sokolik Duży:

Trasa:

 

21.02.2015