Sovi Hradek, Bozanovski Spicak


Zaparkowałem w Radkowie nad zalewem. Krótki odcinek asfaltem i w las. Żółtym szlakiem do wodospadu Pośny. Wodospad to lekka przesada. Gdybym nie wiedział, że tutaj jest, nawet bym go nie zauważył. Miejsce mi znane z Super Maratonu Gór Stołowych. Tym razem idę w górę, do Pasterki. Miejscami jest nawet stromo. Śnieg utrudnia wędrowanie. Ślisko.

Dochodzę do miejsca gdzie żółty szlak spotyka się z niebieskim. Dłuższy odcinek w lasie. Pięknie tu dziś!

Przed schroniskiem Pasterka jest łąka. Dziś w głębokim śniegu. Mocno wieje. Od Pasterki idę niebieskim szlakiem na przełęcz Machovskie Sedlo.

Jest lekko w górę. Biegliśmy tędy podczas maratonu. Wtedy wydawało się bardziej stromo. Po drodze ładne skałki.

Dalej ostro w dół aż do żółtego szlaku. Skręt o 90 stopni o szerokim traktem mocno w górę. Wyżej ścieżka się zwęża. Odbijamy ścieżką w górę i po chwil kilka dochodzimy do pierwszych skałek. Ukryte w lesie. Jest ich naprawdę dużo. Nazywają się chyba Sovi hradek. A nieco wyżej następna grupa skałek.

Kolejne ciekawe miejsce to Bludiste. Są tutaj fajne skałki i punkt widokowy.

Idę dalej. Krótki odcinek przez las i jestem na rozwidleniu szlaków Panuv Kriz. Nieco w górę żółtym szlakiem przez pięknie ośnieżony las. Kolejna grupa skałek. Fajne!

Nieco dalej punkt widokowy – Bozanovski Spicak 773m, najwyższy punkt ma mojej dzisiejszej trasie.
Wracam dalszą częścią żółtego szlaku w pobliże Panov Kriż. Dalej zielonym pod Broumovskie Steny. Pod same ściany nie wchodzę, późna pora. Wracam powoli do Radkowa. Żółtym szlakiem mocno w dół aż do wioski po czeskiej stronie – Bożanova. Stąd już asfaltem prosto przez granicę nad zalew Radkowie. Droga jest na mapie ale jest zamknięta dla samochodów.

Razem wyszło 20.3km, 790m w górę i 780m w dół.

14.02.2015